Craftypantki zaproponowały w tym miesiącu zabawę pt.
Zanim wynaleziono barwniki. Cała idea polega na pracy z naturalnymi barwami, zatem do wykorzystania wszelkiego rodzaju tektury, sznurki, koronki, płótno itp. Oczywiście, mile widziany recykling.
Ja długo się nie zastanawiałam ... wczoraj zobaczyłam, wczoraj zrobiłam :) Wykorzystanie książki jako ramki do zdjęcia chodziło za mną od jakiegoś czasu (to oczywiście, żadne odkrycie, ale zawsze podobały mi się wszelkiego rodzaju prace z wykorzystaniem starych książek), zawsze jednak brakowało tych paru minut ;) Zmobilizowałam się jednak dzięki dziewczynom i w rekordowo krótkim czasie powstała 'ramka'
100% recyklingu... no dobra, 99% :) W użyciu: książka (zdobyta specjalnie do wykorzystania, a i tak z ciężkim sercem się z nią rozprawiałam), materiał wygrzebany z dna szuflady (mający już swoje lata), kawałek starej firanki, tektura z pudełka od scrapowych papierów (jeszcze nie zdarzyło mi się wyrzucić pudła po papierach ;)), biały przezroczysty materiał, sznurek, kora brzozy (z niej wycięłam serduszko). Ze scrapowych materiałów: kawałek taśmy (nie mogłam się powstrzymać), biała akrylówka i wycięty ILSowy papierowy aparat.
Pozdrawiam!
W prezencie dla dwóch fantastycznych babeczek powstały 'dreamerowe' notesy i właśnie te prace możecie obejrzeć na moich gościnnych występach na blogu
scrapki.pl. Do podkreślenia papierków użyłam jedynie białej akrylówki, czarnej mgiełki (której ja osobiście używać nie umiem, więc odkręcam i chlapię końcówką ;P) oraz papierowych taśm. 'Dreamerom' wiele nie trzeba!
A te najmniejsze resztki wykorzystałam do zrobienia takiej sobie książeczki z cytatem
Pozdrawiam!
Na mapkowe wyzwanie na
blogu ArtUgolok
zrobiłam jeszcze jesienny layout :)
Hi everyone! I made layout for challenge at ArtUgolok.
W użyciu: niezastąpiony 'Dreamer', biały przezroczysty papier do pakowania, folia bąbelkowa, kora brzozy, pofarbowane kawą kartki, koronka, wieczko od pudełka, jesienny listek,
litery i kika guziczków. Całości dopełnia biała akrylówka, czarny Glimmer Mist oraz maszynowe przeszycia.
Used: amazing 'Dreamer' paper, white wrapping paper, the air bubble film, birch bark, the lace, the lid from some box, the leaf, letters and some buttons. Also used white acrylic paint, black Glimmer Mist and stitching.
A na koniec coś słodkiego! Z przepisu
Ushii fantastyczne
miniserniczki. Są przepyszne!
Something sweet at the end! Delicious mini-cheescakes from Ushii's recipe.
Pozdrawiam!
Have a great day!
czyli ATC na wyzwanie dziewczyn z
CraftArtwork :)
 |
| Is it sewing course? |
'Zrobiły się' trzy, gdyż po pierwsze - odżyłam wreszcie po przeprowadzce, po drugie - strasznie brakowało mi scrapowania :) i po trzecie - słonko świeci nieprzerwanie od kilku dni, a to zawsze dodaje mi chęci do wszystkiego :)
Pozdrawiam serdecznie!
Dziś przedstawiam kolejne dwie prace wykonane na zaproszenie Tusi z blogu
scrapki.pl.
Ten
literowy projekt z miejsca mnie zauroczył :) Niestety czasu na niego brak. Wykorzystując jednak te
vintagowe literki powstała mini wersja :)
Deseczka została pomalowana na brązowo, później na biało i przetarta
papierem ściernym. Na to kartka z ksiażki przyklejona 'Magikiem', po
czym potraktowana zmywakiem i odrobiną wody (aby zostało tylko to co
widać). Na koniec literki, trochę akrylówki i tak oto powstał obrazek z
abecadłem :) Tak mi się ten literkowy obrazek spodobał, że po kilku
dniach wypróbowałam inny szybki pomysł na vintagową ozdóbkę.
Na drewnianą deseczkę nakleiłam scrapowy papier i małe kawałki taśmy.
Całość zanurzyłam w rozpuszczalnej kawie i wstawiłam do piekarnika
(zależało mi na szybkim wysuszeniu, gdyż do cierpliwych nie należę ;)). Po przeschnięciu, jeszcze raz do kawy i
znów do piekarnika. Na koniec, obrazek przewiazałam sznurkiem,
pochlapałam jeszcze trochę kawą i znowu lekko go podpiekłam. Wyszło tak
jak widać :) Pozdrawiam!
to tytuł layoutu, który powstał na "gościnne występy" ;) na blogu
ArtUgolok :)
A jeszcze przed Nowym Rokiem na szybko powstała oprawa kalendarza
Witajcie! Przeprowadzka w toku, wiec ostatnie dwa tygodnie spędziłam na malowaniu, szorowaniu i myciu wszystkiego co się dało ;) W sobotę finał i nareszcie wprowadzimy się do naszego własnego mieszkanka!
Przez ostatnie dwa tygodnie za wiele nie zrobiłam (czyt. nic ;)), ale do pokazania mam co nieco :) Jeszcze przed Świętami spotkała mnie ogromna niespodzianka, a to za sprawą Tusi, która zaprosiła mnie do pokazania kilku prac na blogu
scrapki.pl :) :) :) Uwierzycie? Ja nie mogłam uwierzyć!
Na pierwszy ogień poszły
dwa albumy
I kilka nowych ujęć
A
tutaj poczytacie o layoucie (niestety jest taki sobie :/ )
Pozdrawiam!
Kochani, magicznych Świąt Wam życzę!
Merry Christmas!